Eksperci Instytutu Rozwoju Warszawy o architekturze warszawskiej

Eksperci Instytutu Rozwoju Warszawy o architekturze warszawskiej

0
PODZIEL SIĘ

Głównym zadaniem przyszłego prezydenta Warszawy w dziedzinie architektury będzie stworzenie i przyjęcie nowego studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego – twierdzą eksperci Instytutu Rozwoju Warszawy. 

Decyzja o przygotowaniu takiego studium zapadła w ratuszu dwa lata temu, gdy wiceprezydentem był prezes IRW Jacek Wojciechowicz. Nowy prezydent powinien zadbać o to, by dokument powstał jak najszybciej.

Ważne będzie także uzupełnianie architektury miasta. Jak tłumaczą eksperci, mimo że od wojny minęło prawie 80 lat, Śródmieście nadal pełne jest pustych miejsc, które mogłyby być odpowiednio zabudowane, a znajdują się tam nieużytki czy chaszcze. Nie można blokować rozwoju Warszawy, lecz nadal dbać o jej spójność, uzupełniając pierzeje ulic, nie zapominając o przestrzeniach publicznych i zieleni. Przykładem może być teren przy ul. Chmielnej, obok Dworca Centralnego, który od zakończenia II Wojny Światowej był nieużytkiem. Obecnie ma tam powstać kompleks biurowo-handlowy.

– Nie można się zgodzić z niektórymi aktywistami, którzy twierdzą, że wszelkie budowy są złe i powinno się organizować tylko zieleń – mówi prezes IRW Jacek Wojciechowicz. – Oczywiście, w świetnie skomunikowanym miejscu obok Dworca Centralnego, przy ul. Chmielnej, można posadzić trawnik, a potem hodować krowy. Można to nawet ogrodzić, żeby krowy nie weszły w szkodę urzędnikom Zarządu Dróg Miejskich, który ma obok siedzibę. Tylko zastanówmy się, czy na pewno centrum miasta to odpowiednie miejsce na takie działania – ironizował Wojciechowicz.

Odniósł się również do pomysłu stworzenia parku wokół Pałacu Kultury i Nauki. Jak mówił, przy utrzymaniu cen podawanych przez media po wybuchu afery reprywatyzacyjnej, na same wykupy miasto musiałoby wydać ponad miliard złotych. Poza tym jest to najlepiej skomunikowany teren w Warszawie. Pojawia się też pytanie, co z Muzeum Sztuki Nowoczesnej i teatrem Rozmaitości, ponieważ w tym projekcie tych budynków nie ma. – Dla niektórych aktywistów każda budowa w mieście to wielkie zdziwienie. To tak jakby dziwne było drzewo w lesie – mów Wojciechowicz. – W odróżnieniu od lasu, miasto się składa z zieleni, placów, ulic, ale przede wszystkim budynków – dodaje.

Według ekspertów IRW dyskusji wymaga również lokalizacja Pomnika Smoleńskiego, który został ustawiony na pl. Piłsudskiego. – To delikatna sprawa, ale nie możemy niszczyć tak cennej koncepcji architektonicznej, jaką jest Oś Saska – tłumaczył Wojciechowicz. – Pomnik został ustawiony ze złamaniem wszelkich procedur, podobnie jak feralny lot, podczas którego – jak ustalili śledczy – również złamano wszelkie procedury.

Wojciechowicz odniósł się też do „dekomunizacji” warszawskich ulic. – Mieszkańcy miasta nie chcą co pół roku biegać po urzędach i zmieniać adres – tłumaczył. – Nazwy powinno się nadawać neutralne, takie które nie będą przeszkadzały przyszłym pokoleniom. To, z czym mamy teraz do czynienia, to wojna pomiędzy działaczami PO a PiS, którzy nie zważając na interes warszawiaków, chcą na siłę przeforsować swoich „bohaterów”.

BRAK KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ